Mija właśnie 3 tygodnie od naszego wirtualnego spotkania – „Ofiaruj sobie czułość”. Był to webinar o potrzebach i kobiecym „self-care” zorganizowany z okazji Dnia Kobiet przez naszą Fundację.
Spotkałyśmy się wraz z zapisanymi uczestniczkami w sobotnie przedpołudnie z Agatą Przybylską-Poszwą, która jako psychoterapeutka i psycholog wprowadziła nas w ten ważny temat codziennego dbania o siebie.
Początkowe pytania o sposób „ładowania naszych baterii” od razu pomogły zastanowić się nad tym, jak i czy w ogóle odpoczywamy.
Ta świadomość własnych braków w kontekście umiejętności dbania o swoje potrzeby jest pierwszym krokiem do zmiany błędnych przyzwyczajeń.
W czasie spotkania prowadząca nie tylko dzieliła się swoją wiedzą, ale także przekazała nam wartościową literaturę, która pomoże wrócić do tematu, aby we własnym zakresie jeszcze lepiej się z nim zaznajomić. Bardzo cennym punktem webinaru były zadania praktyczne, w tym medytacja jako ćwiczenie pomagające w poznaniu swojego organizmu. Każda z nas na pewno wyniosła coś pozytywnego z tego spotkania.
Półtorej godziny webinaru nie rozwiązało problemu (nie)dbania o siebie i swoje potrzeby, ale na pewno każda z nas dostała narzędzia, sposoby do tego, jak zainteresować się tematem oraz wprowadzić chociaż niewielkie pozytywne zmiany w swoim życiu. Hasło „ofiaruj sobie czułość” nie powinno być tylko sentymentalnym i górnolotnym sloganem, na który mogą pozwolić sobie jedynie nieliczne z nas – to ma być podstawa kobiecej codzienności. Właśnie po to, by ta codzienność i całe nasze życie nie stanowiły przykrego obowiązku, do którego się zmuszamy. Dbanie o siebie w natłoku zadań, krótka chwila odpoczynku, „naładowanie baterii”, poświęcenie czasu tylko sobie i swoim małym przyjemnościom sprawią, że z większą energią wrócimy do odhaczania poszczególnych „bojowych” zadań szarej rzeczywistości.
Odpowiedz sobie teraz na poniższe pytania:
Czy wypicie dobrej kawy albo herbaty zajmuje „tak mnóstwo” czasu?
Czy krótka drzemka w przeciągu całego dnia to „aż tak” dużo?
Albo wygospodarowanie pół godziny na ulubioną książkę to „aż taka trudna” rzecz?
Życzę każdej z nas, żebyśmy potrafiły odkryć wokół siebie takie drobne przyjemności, a przede wszystkim umiały odnaleźć na nie wolny czas.
Powodzenia!

