Sztuka powstaje w wyniku reakcji ludzi na otaczającą ich rzeczywistość oraz jako wyraz wewnętrznych przeżyć artysty. Jest jednym z elementów tworzonej przez nas kultury. Wychowuje, rozwija, wskazuje na najważniejsze wartości i wyraża sposób patrzenia na świat danych epok, nurtów, pozwala na wyrażenie niepowtarzalności każdego z artystów. Sztuka może także uwrażliwiać na różne aspekty społeczne i polityczne, poruszać głębokie problemy, zwracać uwagę na pomijane kwestie. Jedną z cech sztuki, a zwłaszcza sztuk plastycznych jest również docenienie piękna natury i dzielenie się zachwytem nad nią.
Ten podziw dla przyrody widoczny jest zwłaszcza w malarstwie. Fauna i flora pojawia się jako motyw już od samego początku twórczości człowieka stanowiąc element różnych przedstawień, a później również jako główny temat. W XVII wieku także pejzaż wyodrębnił się jako samodzielny temat malarski. Artyści poprzez ten rodzaj obrazów dzielą się zachwytem nad przyrodą, emocjami i uczuciami wzbudzonymi przez krajobraz, wyrażają w nich w sposób symboliczny pewne wartości i idee. Spośród wielu malarzy przedstawiających w swoich dziełach krajobraz, wybrałam subiektywnie kilku, których twórczość wciąż na nowo mnie zachwyca. Wymienię ich jedynie, wspominając krótko co wyjątkowego można znaleźć w obrazach tych artystów. Mam nadzieję, że zachęcę w ten sposób do głębszego zainteresowania się ich twórczością, lub do poszukiwań własnych ulubionych stylów i twórców.
John Constable angielski malarz uważany za jednego z najwybitniejszych pejzażystów żyjących w XIX w. uważał, że „Malarstwo nie jest niczym innym jak tylko synonimem uczucia”. Jednocześnie studiował bardzo uważnie przyrodę i znał ją dobrze, a malarstwo określał mianem nauki. Był zakochany w angielskim krajobrazie, a szczególnie w swoich rodzinnych okolicach.
W niesamowity sposób uczucia w pejzażach wyrażał C.D. Friedrich – niemiecki malarz okresu romantyzmu. Jego obrazy niosą za sobą głęboką symbolikę i zabarwienie emocjonalne. Pokazując naturę przedstawiał życie wewnętrzne człowieka. Mawiał, że „Każde prawdziwe dzieło ma wyrażać określone uczucie, poruszać duszę widza – i budzić w niej uczucie radości, smutku, melancholii lub beztroski.”

Wielkie wrażenie robią na mnie zawsze obrazy Turnera ukazujące przyrodę jako potężny żywioł, pełne dramatyzmu, gdzie światło, woda i powietrze wzajemnie się przenikają, a wszystko otulone jest charakterystyczną świetlistą atmosferą.
Całkiem inaczej, ale również z wielką wrażliwością oddawał przyrodę Camille Pissarro, malarz francuski, tworzący w II poł. XIX wieku. Jego obrazy są jasne, pogodne i tchną spokojem. Tematem obrazów artysty były sceny z życia wsi i miasta, krajobrazy Francji i Anglii.

Polskim artystą, któremu udało się ukazać piękno naszego krajobrazu był z pewnością Józef Chełmoński. Jego realistyczne pejzaże, oddające z wielką wrażliwością kolorystykę otaczającej go przyrody pełne są niezwykłego nastroju, emanują szacunkiem i miłością do ziemi, a także do bliskiego naturze życia na wsi.

Obok dzieł wielkich malarzy nie da się przejść obojętnie. W ich pracach na pozór zwykły fragment krajobrazu staje się czymś więcej i zachęca do innego spojrzenia na rzeczywistość. Piękno przyrody oddane w bardzo różnorodny sposób, ale zawsze z jakimś szczególnym szacunkiem i postawą zachwytu potrafi oderwać na chwilę od krzykliwej rzeczywistości i zachęcić do zatrzymania się, do kontemplacji, wartościowego odpoczynku. Uważa się, że samo spędzanie czasu w pięknym otoczeniu rozwija człowieka i sprawia, że staje się lepszy, szlachetniejszy. Dlatego również prawdziwa sztuka zawsze pozostawia w nas jakiś pozytywny ślad.
Natalia Ulma
(narte.pl)

